Aktualności
Oświadczenie Fundacji im. Darii Trafankowskiej, w związku z ukazaniem się w gazecie "Super Express" artykułu pt. "Oddajcie pieniądze chorej Gabrysi" (z dnia 27 marca 2009 r.)
Bezinteresowne pomaganie było częścią życia Darii Trafankowskiej i by spełnić Jej ostatnią wolę, stworzyliśmy Fundację Jej imienia, gdzie funduszem założycielskim stały się pieniądze zebrane dla Dusi, które już nie mogły uratować jej życia.
Odtąd celem Fundacji im. Darii Trafankowskiej jest pomoc w ratowaniu życia i zdrowia artystów. Jest to pierwsza i jak dotąd jedyna Fundacja wspomagająca środowisko artystyczne, środowisko ludzi związanych ze sceną. Powstała dzięki inicjatywie Związku Zawodowego Aktorów Polskich i grupy przyjaciół zbierających pieniądze na leczenie aktorki.
Szczycimy się tym, że praktycznie wszystkie pozyskane środki są przeznaczane bezpośrednio na pomoc potrzebującym, gdyż koszty administracyjne Fundacji są znikome: opieramy się wyłącznie o zasadę wolontariatu i nie mamy nawet własnego biura - korzystamy z uprzejmości zaprzyjaźnionej z nami Fundacji Zdrowie. Pozyskane środki są rozdysponowywane z najwyższą dbałością o przestrzeganie przepisów prawa i przejrzystość działania Fundacji. Każdą fundację obowiazuje dokumentacja otrzymywanych środków ze zbiórek i od ofiarodawców. Wszystkie wydatki wymagają uzasadnienia, decyzji Zarządu, akceptacji Rady Fundacji oraz wiarygodnego rozliczenia każdej wydanej sumy - potwierdzone rachunkiem lub oświadczeniem (rachunki za leki, faktury za rehabilitację, rachunki za sprzęt rehabilitacyjny itp.). Staramy się w uzgodnieniu z osobą potrzebującą i jej rodziną „rozsądnie" wydatkować każdą złotówkę.
Gromadzenie środków pieniężnych i rzeczowych odbywa się przez organizowanie imprez dobroczynnych, koncertów charytatywnych i innych imprez artystycznych, a także poprzez szukanie sponsorów. Z tych powodów wiarygodność Fundacji jest naszym podstawowym atrybutem, dzięki któremu uzyskaliśmy pomoc wielu wspaniałych osób polskiej sceny i estrady.
Dlatego z wielką przykrością odebraliśmy publikację gazety „Super Express", która podważa naszą uczciwość i rzetelność. Mamy nadzieję, że ten artykuł jest wyłącznie wynikiem braku zapoznania się z przepisami prawa dotyczącymi Fundacji oraz pragmatyką jej działania, nie zaś wyrazem złej woli osób go piszących.
Oświadczamy, że wszystkie pieniądze, które zebraliśmy dla naszej koleżanki Gabrieli Kownackiej są tylko dla niej przeznaczone i w odpowiedni sposób, zgodny z literą prawa i zasadami obowiązującymi od początku w Fundacji, zostaną jej przekazane.
Odwołując się do zasady rzetelności dziennikarskiej oczekujemy w związku z powyższym od Super Expressu dobrowolnego sprostowania informacji z dnia 27.03.2009r. i mamy nadzieję, że w przyszłości Fundacja będzie mogła liczyć na pomoc i poparcie przy realizacji swych szczytnych celów ze strony tego czasopisma - w tym na wsparcie finansowe - z dopiskiem: „Dla Gabrysi". Pozwoli to, choć w małym stopniu zrekompensować krzywdę, którą wyrządziła naszej Fundacji publikacja „Super Expressu".
Oświadczenie prezesa Fundacji im. Darii Trafankowskiej,
p. Doroty Landowskiej,
wygłoszone na konferencji prasowej 30 marca 2009r.
Tematem konferencji było sprostowanie nieprawdziwych informacji, jakie ukazały się w artykule SuperExpressu pt. „Oddajcie pieniądze chorej Gabrysi", z dnia 27 marca 2009r.
Szanowni Państwo.
Ciężka choroba spada jak grom z jasnego nieba i nigdy nie spotkałam człowieka, który byłby na to przygotowany. Tak też było z naszą przyjaciółką Dusią - Darią Trafankowską. Wielu ludzi z różnych środowisk zaangażowało się w niesienie pomocy bardzo ciężko chorej Dusi. Zrozumieliśmy wtedy dwie rzeczy:
- jesteśmy nieprzygotowani i bezradni,
- to, co przydarzyło się naszej koleżance może spotkać każdego z nas.
Bezinteresowne pomaganie było częścią życia Dusi i by spełnić Jej ostatnią wolę stworzyliśmy Fundację Jej imienia, gdzie funduszem założycielskim zostały pieniądze zebrane dla Dusi, a które Dusi już nie pomogły uratować ani zdrowia, ani życia.
Wszystkie pozyskiwane środki przeznaczamy bezpośrednio na pomoc potrzebującym, bo to, co zbieramy nie „zjada" żadna administracja, która w naszym przypadku ograniczona jest do niezbędnego minimum.
Szanowni Państwo!
Jesteśmy zdumieni i wstrząśnięci artykułem, który przeczytaliśmy w piątek, 27 marca 2009, choć tabloidy przyzwyczaiły nas, że karmią się tanią sensacją. Tylko brak spektakularnych wydarzeń i pomysłu na pierwszą stronę może wyjaśnić powód, dla którego został opublikowany
Sponiewierano ideę pomocy bliźniemu, ideę wolontariatu, której hołdujemy całym sercem. Zdruzgotano nas brakiem podstawowych informacji o działalności fundacji. Niestety brak wiedzy nikogo nie usprawiedliwia, a na pewno nie usprawiedliwia dziennikarza.
Szkodliwość społeczna tego artykułu jest ogromna i już nigdy nie uda się tego odwrócić. Stało się. Została podważona nasza uczciwość, lojalność, naruszone dobra osobiste. Dla opinii publicznej możemy stać się niegodni zaufania, a wtedy trudno będzie pomóc choremu koledze czy koleżance. Szanowni Państwo, tu nie chodzi o lampkę wina czy skradziony pocałunek, ale o ludzkie życie. Robienie sobie z tego igrzyska uważam za wysoce niestosowne. Nie przeszkadzajcie nam wykonywać naszej pracy. Nie przeszkadzajcie nam robić tego, co i tak jest bardzo, bardzo trudne. Traktujcie nas z przyjaźnią, bo w gruncie rzeczy jesteśmy tylko grupą zapaleńców, którzy nie stracili wiary w dobro człowieka i przy okazji stworzyli koło pomocy koleżeńskiej - sztab kryzysowy! Zapewniam, że jako niegroźni wolontariusze mamy pokojowe zamiary i mimo przeszkód będziemy dalej je realizować.
Zapewniam również, że wszystkie pieniądze, które zebraliśmy dla naszej koleżanki Gabrieli Kownackiej, są tylko dla niej przeznaczone i w odpowiedni sposób, zgodny z literą prawa zostaną jej przekazane.
Odwołując się do zasady rzetelności dziennikarskiej oczekujemy od SuperExpressu dobrowolnego sprostowania informacji z dnia 27.03.2009r. i spodziewamy się, że w najbliższej przyszłości jako fundacja będziemy mogli liczyć na pomoc i poparcie, w tym wsparcie finansowe - z dopiskiem: „Dla Gabrysi". Pozwoli to, choć w małym stopniu zrekompensować straty, które poczyniła nieprawidłowa informacja zawarta w w/w dzienniku.
Następna strona : Fotoreportaże